Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie : Edward Shawcross

Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie : Edward Shawcross
Książka historyczna Edwarda Shawcrossa pt. Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie : historia Maksymiliana w Meksyku jest jedną z bardziej niezwykłych z XIX wieku. Brat „dobrotliwego” Franciszka Józefa, liberał i niedoszły odkrywca nowych gatunków zwierząt w brazylijskiej dżungli, mąż siostry właściciela Konga, niesławnego Leopolda II. Możliwe, że jego żonie (jemu nie, bo był zajęty w Meksyku) zawdzięczamy Maxima Weyganda 😉 Żarty żartami, historia to niezwykła, i kilku Polaków też w niej uczestniczyło. Książka jest wysoko oceniana, więc myślę, że warto się z nią zapoznać.
kilka słów od wydawcy:
Drugorzędny Habsburg na nieistniejącym tronie po drugiej stronie globu, czyli opowieść o latynoamerykańskich fantazjach i Europie u szczytu kolonialnych ambicji. Powstałe w 1821 roku państwo meksykańskie od zarania było targane problemami wewnętrznymi, a wkrótce stanęło w obliczu zagrożenia ze strony Stanów Zjednoczonych i Francji. Na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku Francuzi zaatakowali kraj, by obalić republikański rząd i ustanowić cesarstwo. Tron rzekomo w imieniu milionów Meksykanów zaproponowali arcyksięciu Maksymilianowi, młodszemu bratu cesarza Austro-Węgier Franciszka Józefa I. Gdy Habsburg przybył do Meksyku w 1864 roku, okazało się, że jego władza ma się opierać przede wszystkim na francuskich bagnetach, kiedy zaś tych zabrakło, a Maksymilian stanął przed plutonem egzekucyjnym.
Edward Shawcross kreśli losy habsburskiego arcyksięcia, który karmiony mrzonkami i złudzeniami na temat własnej wielkości padł ofiarą politycznych intryg, a ostatecznie został oskarżony o podniesienie ręki na niepodległość Meksyku i ludobójstwo.
Książka historyczna ukazała się nakładem wydawnictwa Obroty.
Drodzy Czytelnicy! Dobre artykuły historyczne wymagają pracy ze specjalistycznymi książkami i źródłami. Chcemy stale podnosić jakość „Monitora Historycznego”, dlatego zbieramy fundusze na rozbudowę naszej biblioteki historycznej.
Jeśli doceniacie czas poświęcony na wyszukiwanie dla was nowych książek, pisanie recenzji i innych tekstów oraz tworzenie podcastów czy vlogów i chcecie, aby na blogu pojawiało się więcej wartościowych treści, to możecie wesprzeć rozwój „Monitora Historycznego”. Każda wirtualna kawa od Was to fundusze, które w całości przeznaczamy na zakup literatury naukowej. Będziemy pokazywać te książki i o nich pisać, a jak któraś nie zmieści się w naszej bibliotece to zostanie rozdana. Będziemy wdzięczni za każdą kawę.