Polski etos romantyczny : Lidia Banowska, Wiesław Ratajczak (redakcja)

Polski etos romantyczny : Lidia Banowska, Wiesław Ratajczak (redakcja)
Książka historyczna pod redakcją Lidii Banowskiej i Wiesława Ratajczaka pt. Polski etos romantyczny : Dzięki uprzejmości wydawnictwa Biały Kruk, miałem możliwość przeczytania wydanej przez to wydawnictwo książki pt. Polski etos romantyczny. Rzeczony tutuł, jest zbiorem dłuższych artykułów pod redakcją Lidii Banowskiej i Wiesława Ratajczaka. Czytelnik będzie mógł się zapoznać z szesnastoma tekstami, szesnastu autorów, których motywem przewodnim jest romantyzm w sztuce, polityce, historii, ale też w teraźniejszości i w przyszłości. Autorzy mają raczej serce po prawej stronie, ale nie powinno to dziwić osób świadomych profilu Białego Kruka, nie jest to żaden zarzut, ale warto wiedzieć, czyje teksty się czyta i świadomie podejmować decyzje. Nie jest moim celem zdradzenie treści wszystkich artykułów zawartych w książce, szkoda odbierać komuś tego jakże miłego poczucia odkrywania czegoś nowego. Niemniej wypada coś napisać o przeczytanej książce, więc skupię się na artykule Stanisława Krasnodębskiego pt. Polski romantyzm polityczny. Jego lektura była dla mnie bardzo interesujca i przede wszystkim pouczająca. Nigdy nie wytworzyłem w sobie świadomości, że na romantyzm można patrzeć w różny sposób, w tak bardzo inny niż ogólnorozumiane polskie spojrzenie. Dla mnie romantyzm to walka duchowa o przetrwanie narodu, romantyczne zrywy narodowe, skierowanie się ku odkrywaniu przeszłości, dawnych zwyczajów, wierzeń. Był ziarnem, z którego wyrosła moja ulubiona literatura – powieść gotycka, literatura grozy i fantastyka. W innych krajach patrzą na romantyzm inaczej, na zachód od Odry spojrzenie na ten okres w historii i sztuce jest daleko mniej pozytywny oraz nie przywiązuje się do niego tyle wagi. Jeśli w Polsce można uważać , że romantyzm zrodził Piłsudskiego tak na tzw. Zachodzie uważa się, że romantyzm zrodził Hitlera. Oczywiście, można tak sądzić są faktycznie do tego podstawy, ale i ponieważ faktem jest, że wszystko, co jest później, wywodzi się z tego, co było przedtem. Moją negację wywołuje tylko to, że zaodrzańskie spojrzenie skupia się na tym brzydkim austryjackim bękarcie romantyzmu, pomijając w zasadzie całą jego resztę.
Sporo czasu temu odkryłem, że najwatościowsze rozmowy przeprowadza się nie z ludźmi podzielającymi nasze poglądy i wyobrażenia, ale własnie z tymi, którzy są od nas inni. Lektura tego artykułu miała właśnie taki walor i to mimo tego, że raczej z autorem tekstu podzielamy wiele wspólnych przekonań.
W swoim przykrótkim tekście nie poruszyłem całości treści rzeczonego artykułu, ani nie odniosłem się do pozostałych tekstów, które również uważam za wartościowe i godne poświęcenia im czasu i myśli.
Książka ukaże się nakładem wydawnictwa Biały Kruk.
PS
Za umożliwienie przeczytania książki, serdecznie dziękuję wydawnictwu.